~CnotliwaZuzanna | użytkownik
|
imię i nazwiskoPani Kasia
płećkobieta
wiek24 lat (1987-06-10)
adresLegnica
zarejestrowany03.01.2009 @00:51:35
ostatnio na stronie21.02.2012 @23:00:14
|
|
|
smoki. nadal smoki. | |
kontakt i statystyki
emaile-mail ukryty
strona wwwbardzo-poetycki-adres.blog.onet.pl Gadu-Gadu8956026
digarty9
komentarze105
posty na forum1
ulubione
hobby
wyobraźnia.
zespół/muzyk
radiohead,
artysta
czesław mozil,
książka
WTP, przebudzenie, fedon, millenium, władca pierścieni,
kreskówka
DB, shaman king,
gra
HoM&M III,
komputer / sprzęt
pióro, kilka długopisów i klawiatura.
dodaj komentarz
komentarze
~helio
17.12.2011 @11:44:49
jeśli chodzi o kolor tego kiosku to nie jest on przypadkowy. Można dyskutować nad tym jaki to jest właściwie kolor- w opisie do projektu scharakteryzowałem go jakoś w stylu "mosiężno-brązowy", w wizualizacjach to po prostu satynowy brąz z podstawowej gamy kolorów. To mógłby być tez zupełnie inny odcień- na rysunkach elewacji (których na digarcie nie pokazałem, podobnie jak całej reszty projektu) ten brąz jest jeszcze inny. Generalnie brąz kojarzył mi się z XIX wiecznymi maszynami, mosiądzem itp. Jest taki przemysłowy, industrialny- łódzki, bo kiosk miał stać w centrum Łodzi. Projekty, które w konkursie zostały nagrodzone też poszły w takie skojarzenia, ale brązowe akurat nie były.
Co do niebieskiego to ja ten kolor lubię i często stosuję w swoich obrazkach, w projektach architektonicznych chyba jeszcze nie miałem przyjemności. Z kolorami to jest poważna sprawa- kolor coś oznacza, nie stosuję ich bez potrzeby. Użycie koloru musi być uzasadnione, a najczęściej lepiej poprzestać na szarości, bieli, czerni, naturalnym kolorze metalu czy drewna. Bo kolory są dla cieniasów, którzy poprzez ich użycie odwracają uwagę od swoich nudnych projektów. Kolory w architekturze to łatwizna, pójście po najmniejszej linii oporu to właśnie zastosować na ścianie jaskrawy kolorek. Piszę to jako niedoszły malarz, kształcony od małego w mdk, bo na używaniu kolorów to się akurat znam. I dlatego mam do nich taki respekt.
Digart generalnie także i moich aspiracji do lansu i tworzenia awatara internetowego nie wyczerpuje. I tak nikt mi pracek nie ocenia- jesteś wyjątkiem po wielotygodniowej przerwie. Parę dni temu założyłem sobie konto na fejsbóczku- wiążę z nim pewne nadzieje, digart to w końcu tylko galeria.
Co do niebieskiego to ja ten kolor lubię i często stosuję w swoich obrazkach, w projektach architektonicznych chyba jeszcze nie miałem przyjemności. Z kolorami to jest poważna sprawa- kolor coś oznacza, nie stosuję ich bez potrzeby. Użycie koloru musi być uzasadnione, a najczęściej lepiej poprzestać na szarości, bieli, czerni, naturalnym kolorze metalu czy drewna. Bo kolory są dla cieniasów, którzy poprzez ich użycie odwracają uwagę od swoich nudnych projektów. Kolory w architekturze to łatwizna, pójście po najmniejszej linii oporu to właśnie zastosować na ścianie jaskrawy kolorek. Piszę to jako niedoszły malarz, kształcony od małego w mdk, bo na używaniu kolorów to się akurat znam. I dlatego mam do nich taki respekt.
Digart generalnie także i moich aspiracji do lansu i tworzenia awatara internetowego nie wyczerpuje. I tak nikt mi pracek nie ocenia- jesteś wyjątkiem po wielotygodniowej przerwie. Parę dni temu założyłem sobie konto na fejsbóczku- wiążę z nim pewne nadzieje, digart to w końcu tylko galeria.
ostatnio edytowane: 2011-12-17 11:46:46
_______
4 lata na digarcie
_______
4 lata na digarcie

~helio
27.09.2011 @16:30:34
hehe, na moich obrazkach trudno wyjść "jak najlepiej". Z założenia nie ma na dobrą prezencję szans. Mimo tego taka modelka może liczyć na wątpliwy zaszczyt, że przynajmniej raz zostanie sportretowana- co ma i dla mnie swoje zalety (nie muszę się trudzić z przerabianiem twarzy i innych elementów). Pozostałe sylwetki zostają zmodyfikowane nie do poznania, a i na podstawie digart.pl nikt nie zidentyfikuje personaliów modelki. Więc jeśli to jest reklama, to nie w mojej galerii.
_______
4 lata na digarcie
4 lata na digarcie

~helio
26.09.2011 @17:16:54
zdjęć też robić nie umiem- chodzi o to, że nie ważne czy zdjęcie jest udane i oddaje rzeczywisty obraz fotografowanej osoby, czy też jest nieudane (ze skrótami perspektywicznymi lub fatalnie oświetlone)- w obu przypadkach zdjęcie nie kłamie, bo jest obiektywnym zarejestrowaniem rzeczywistości. Mnie nie chodziło pstrykając fotę by modelka wyszła ładnie, tylko wyszła jakkolwiek- bo i tak prawdziwie. Mi to wystarczyło do zbudowania na tej bazie ilustracji. Oczywiście zdjęcie musi być na tyle ciekawe by warto je było przerysowywać- bo i Salomon na krzywe drzewo nie naleje.
ostatnio edytowane: 2011-09-26 17:17:37
_______
4 lata na digarcie
_______
4 lata na digarcie

~helio
23.09.2011 @16:28:59
no ja nadal do kontaktu ze znajomymi używam gg, no i co już troche wyszło z mody- reala. Znajomych jest żelazne grono- lista na gg jest jednocyfrowa
Fakt, że z resztą ludzi, których kiedys spotkałem nie mam żadnego kontaktu, co ma swoje zalety- mniej na głowie ma człowiek. I tak w dobie się nie mieszczę. Jak ktoś ode mnie coś chce- znajdzie mój nr gg.
A panienki faktycznie wyglądają, jakby na coś czekały- bo modelki czekały na błysk flesza, zastygając w konkretnej pozie. Tego efektu sztuczności nie było za czasów gdy rysowałem postaci ręcznie- no ale za słabe to było anatomicznie, przerzuciłem się na rysowanie po zdjęciach. Zdjęcia nie kłamią.
Fakt, że z resztą ludzi, których kiedys spotkałem nie mam żadnego kontaktu, co ma swoje zalety- mniej na głowie ma człowiek. I tak w dobie się nie mieszczę. Jak ktoś ode mnie coś chce- znajdzie mój nr gg.A panienki faktycznie wyglądają, jakby na coś czekały- bo modelki czekały na błysk flesza, zastygając w konkretnej pozie. Tego efektu sztuczności nie było za czasów gdy rysowałem postaci ręcznie- no ale za słabe to było anatomicznie, przerzuciłem się na rysowanie po zdjęciach. Zdjęcia nie kłamią.
_______
4 lata na digarcie
4 lata na digarcie

~helio
23.09.2011 @00:57:29
PS: ja z naszej klasy już dawno poleciałem- jakieś 2,5 roku temu. Fejsbók mnie nie zainteresował. Ja jestem już na to uodporniony.
_______
4 lata na digarcie
4 lata na digarcie

~helio
23.09.2011 @00:34:24
no, to było rysowane na podstawie zdjęcia modelki- była bardzo szczupła. Biust pozwoliłem sobie powiększyć. "Ruchałbym" to bliskie prawdzie skojarzenie- bo wszystkie te pozycje modelek są pozami krypto seksualnymi. Ale nikomu tego nie mów.


_______
4 lata na digarcie
4 lata na digarcie

~helio
22.09.2011 @00:13:28
o, 2 latka zleciały. Dzięki za koment. Te gołe dupy sam narysowałem- jeden z pierwowzorów miał w oryginale dresy, drugi miniówę.
_______
4 lata na digarcie
4 lata na digarcie

~helio
25.09.2009 @09:35:56
a więc powiedzenie "każda potwora znajdzie swojego amatora" działa także w drugą stronę. To dla mnie pocieszająca perspektywa.
_______
4 lata na digarcie
4 lata na digarcie

~helio
24.09.2009 @23:28:53
no oczywiście- ja zawsze stawiałem na rozwój swojego charakteru, uroda to coś subiektywnego, nabytego- większość lasek ona denerwowała. Jak powiedział kiedyś jeden koleś do drugiego, w pewnym filmie: "kobiety nie lubią takich jak ty, bo czują się przy tobie brzydkie"
buahaha
lubię też ten twój tekst, on także jest prawdziwy. "Brzydki ale z charakterem" -tak w innym filmie facet podsumował... psa.
buahaha
lubię też ten twój tekst, on także jest prawdziwy. "Brzydki ale z charakterem" -tak w innym filmie facet podsumował... psa.
ostatnio edytowane: 2009-09-24 23:30:16
_______
4 lata na digarcie
_______
4 lata na digarcie

~helio
24.09.2009 @20:36:03
no no, chłe chłe, robi się ciekawie. Mnie niestety nikt nie nauczył przyjmowania komplementów, z natury jestem podejrzliwy. Przywykłem do tego, że kobiety mnie olewają, nie odzywają się latami. Twój przypadek jest zagatkowy, nie umiejąc sobie z nim poradzić odpowiem najcięższym kalibrem, odpowiem Lovecraftem:
"Droga Pani,
miłość wzajemna mężczyzny i kobiety jest próbą wyobraźni, która polega na przypisaniu obiektowi uczucia wyjątkowego związku z życiem estetyczno-uczuciowym osoby, która ją odczuwa, a zależy od szczególnych warunków, jakie musi spełnić ów obiekt."
innymi słowy, przypominam Ci pewien schemat, pewne wyobrażenie, które nosisz w sobie, natomiast z całą pewnością nim nie jestem
"Droga Pani,
miłość wzajemna mężczyzny i kobiety jest próbą wyobraźni, która polega na przypisaniu obiektowi uczucia wyjątkowego związku z życiem estetyczno-uczuciowym osoby, która ją odczuwa, a zależy od szczególnych warunków, jakie musi spełnić ów obiekt."
innymi słowy, przypominam Ci pewien schemat, pewne wyobrażenie, które nosisz w sobie, natomiast z całą pewnością nim nie jestem
_______
4 lata na digarcie
4 lata na digarcie

~helio
23.09.2009 @21:22:29
hehe, dobra dobra- kończmy tę gadkę bo za takie bzdety bany polecą. Widzę, że cokolwiek napiszę, Tobie pasuje. Pewnie wszystko przez te wiejskie zdjęcia z naszej-klasy, gdybym teraz napisał, że jestem postacią pozytywną i szczęśliwą, też by Ci pasowało. 

_______
4 lata na digarcie
4 lata na digarcie

~helio
15.09.2009 @00:07:09
buahaha- pamiętaj, że jestem czarnym harakterem.
_______
4 lata na digarcie
4 lata na digarcie

~helio
07.09.2009 @21:50:36
wilkołak z "naszej klasy" to był pikuś w porównianiu z oryginalnym, niekadrowanym zdjęciem, gdzie siedzę na plaży w niebieskich kąpielówach 

_______
4 lata na digarcie
4 lata na digarcie

~helio
05.09.2009 @13:22:23
no witam, witam
co do dreadów to już za stary na to jestem, no i włosków za mało- być może na tamtym zdjęciu wygląda to zbyt optymistycznie, myślę, że nie było by ich z czego robić
Ale sama idea nie jest mi obca- swoje długie pióra zapuściłem na początku studiów, właśnie z myślą o zrobieniu sobie dreadów. Dla picu, bo muzy z Jamajki nigdy nie trawiłem. Po studiach je ściąłem, jesienią 2007r i od tamtej pory nie byłem u fryzjera. Skubane znowu odrosły...
co do dreadów to już za stary na to jestem, no i włosków za mało- być może na tamtym zdjęciu wygląda to zbyt optymistycznie, myślę, że nie było by ich z czego robić

Ale sama idea nie jest mi obca- swoje długie pióra zapuściłem na początku studiów, właśnie z myślą o zrobieniu sobie dreadów. Dla picu, bo muzy z Jamajki nigdy nie trawiłem. Po studiach je ściąłem, jesienią 2007r i od tamtej pory nie byłem u fryzjera. Skubane znowu odrosły...

_______
4 lata na digarcie
4 lata na digarcie

~Czarownica86
01.09.2009 @23:25:29
dupa

~helio
21.06.2009 @10:09:55
najbardziej podobało mi się twoje ostatnie zdanie: wiele rzeczy zostało już pogrzebanych.
Tak naprawde tylko ty o tym decydujesz. Pisząc coś takiego, sama się usprawiedliwiasz, poddajesz, przyznajesz do porażki. A bitwy przegrywa się wyłącznie w momencie kiedy się na to godzi. Powiem ci z doświadczenia: warto walczyć nawet w beznadziejnych sytuacjach po to by po latach sobie czegoś nie wyrzucać. Ot, najwyżej można się ośmieszyć- wiem, że niektórych na to nie stać.
Tak naprawde tylko ty o tym decydujesz. Pisząc coś takiego, sama się usprawiedliwiasz, poddajesz, przyznajesz do porażki. A bitwy przegrywa się wyłącznie w momencie kiedy się na to godzi. Powiem ci z doświadczenia: warto walczyć nawet w beznadziejnych sytuacjach po to by po latach sobie czegoś nie wyrzucać. Ot, najwyżej można się ośmieszyć- wiem, że niektórych na to nie stać.
_______
4 lata na digarcie
4 lata na digarcie

~helio
20.06.2009 @09:34:32
no- nieźle rozwlekła ta rozmowa, odstępy czasu pomiędzy odpisywaniem są magicznie długie- to jest istna rozmowa 2 ślimaków 
-zmiany, zmiany- to podstawa. U mnie reformy to najlepsza, cyklicznie co kilka lat powracająca metoda na życie. Ponieważ nie umiem funkcjonować w społeczeństwie ani realizować swoich celów, ponieważ moje marzenia sprzed paru lat ktoś wdeptał w błoto, dlatego jedynie krótkie okresy reform, istne zrywy potrafią coś tu zdiałać, popchać sprawy do przodu. Dzięki nimm jakoś utrzymuję się na powierzchni i gonię peleton, choć niektórzy twierdzą, że ja go od zawsze wyprzedzam i zazdroszczą mi różnych rzeczy (dziwne).
ja się tam zmian nie boję- bo choć czasem bolesne to jednak przynoszą długofalowe, pozytywne skutki (chyba, że ktoś działa przeciwko sobie i jego projekty są głupie- u mnie to było typowe zachowanie w latach młodości).

-zmiany, zmiany- to podstawa. U mnie reformy to najlepsza, cyklicznie co kilka lat powracająca metoda na życie. Ponieważ nie umiem funkcjonować w społeczeństwie ani realizować swoich celów, ponieważ moje marzenia sprzed paru lat ktoś wdeptał w błoto, dlatego jedynie krótkie okresy reform, istne zrywy potrafią coś tu zdiałać, popchać sprawy do przodu. Dzięki nimm jakoś utrzymuję się na powierzchni i gonię peleton, choć niektórzy twierdzą, że ja go od zawsze wyprzedzam i zazdroszczą mi różnych rzeczy (dziwne).
ja się tam zmian nie boję- bo choć czasem bolesne to jednak przynoszą długofalowe, pozytywne skutki (chyba, że ktoś działa przeciwko sobie i jego projekty są głupie- u mnie to było typowe zachowanie w latach młodości).
_______
4 lata na digarcie
4 lata na digarcie

~helio
07.05.2009 @22:01:07
hehe- chyba się domyślam co jest żródłem twoich lęków od kilku dni (i napewno nie chodzi o dzisiejszą [jutrzejszą?] pełnię )
ostatnio edytowane: 2009-05-08 00:00:50
_______
4 lata na digarcie
_______
4 lata na digarcie

~helio
06.05.2009 @01:10:15
czego nie ogarniasz? enneagramu? digarta? mojej ostatniej pracki? rZeczYWistoŚCi ??? 

_______
4 lata na digarcie
4 lata na digarcie

~Czarownica86
17.04.2009 @21:02:19
ja juz Ci na gg dawno kobieto to wyslalam

~helio
30.03.2009 @00:12:42
http://www.digart.pl/aktualnosci/9549/VII_Bitwa_Ilustracyjna_-_WYNIKI.html -dostałem lanie, ale spoko. Teraz pracka jest poprawiona, sprzedała by się lepiej. Poprzednio miałem 5. miejsce, teraz 12. Czekam na kolejny temat!
bo nie o miejsce tu chodzi ale o fun
bo nie o miejsce tu chodzi ale o fun_______
4 lata na digarcie
4 lata na digarcie

~Czarownica86
24.03.2009 @22:08:21
ale taki wiesz o mnie
tylko about me
tylko about me
~Czarownica86
24.03.2009 @21:45:11
Ty, Zuzka , jakis poemat moze??
| 1 2 3 |
|
rozwój użytkownika (satysfakcja)
| esej niby | niewidzialnej plasteliny | |
| ocze oczy | zamknieświat. | niedostępnie |
| poematuję dla Renaty | łagodnienie |
obserwowana przez








